Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Ofiary Runmageddonu. Co na siniaki i inne pamiątki po morderczym biegu?

Ofiary Runmageddonu. Co na siniaki i inne pamiątki po morderczym biegu?

Dziś coś dla fanów sportów ekstremalnych. Runmageddon potrafi pozostawić po sobie niezłe ślady. Problem pojawia się wtedy, gdy musisz na drugi dzień iść do pracy, albo na herbatkę do cioci. Poniżej znajdziesz kilka wskazówek, jak szybko pozbyć się siniaków i jak je zamaskować. Dowiesz się też kiedy lepiej nie czekać, tylko śmigać  z siniakami do lekarza.

Skąd się biorą i jak powstają siniaki?

Żeby sobie z czymś poradzić, najpierw trzeba wiedzieć skąd, jak i dlaczego się to wzięło. Odpowiedź na pierwsze z trzech pytań zazwyczaj jest najprostsza. Siniak pojawia się, bo na coś wpadłem lub z czymś, lub kimś się zderzyłem. Niby proste. Jeżeli "to coś" nie było akurat drutem kolczastym, maczetą albo dzidą, to zamiast rany ciętej lub szarpanej pojawia się siniak. No dobra, ale czym dokładnie jest siniak oprócz tego, że, jak sama nazwa wskazuje, ma kolor siny (chociaż może też być czarny, zielony lub pomarańczowy)?

Po pierwsze i dość oczywiste – siniaki powstają na skutek silnego uderzenia. No dobra, to jest proste, ale co dalej? Mówiąc dokładniej, są efektem mikrourazów naczyń krwionośnych, które zostają uszkodzone w efekcie silnego uderzenia, zwanego popularnie „grzmotnięciem”.

W dzieciństwie uwielbiałem oglądać animowane Było sobie życie, bo dzięki temu plastycznemu przedstawieniu procesów zachodzących w ludzkim organizmie, mogłem sobie zwizualizować, jak wygląda grypa, katar albo co się dzieje, jak nie umyję zębów. To ostatnie dobrze działało na wyobraźnię. Zwłaszcza jak banda próchnicowych potworów wspinała się na zęby, żywiąc się cukrem, a następnie przystępowała do totalnej demolki korony tegoż zęba. Ale dzisiaj nie o zębach (o których możesz przeczytać w artykule świetnej dentystki - Magdy Ogińskiej: Mężczyzna u dentysty. Próchnica zębów - porady dla opornych),  tylko o tym, jak powstaje siniak.

Gdy dojdzie już do silnego uderzenia, krew z uszkodzonych naczyń krwionośnych przedostaje się do tkanki podskórnej. Upraszczając, pod wierzchnią warstwą skóry, wszystko pęka i krew zbiera się pod spodem. Stąd bierze się fioletowy kolor. Zwykle kształt siniaków jest dość wyraźny, bo otaczająca uszkodzone miejsce zdrowa tkanka obkurcza się, by zapobiec rozlewaniu się krwi w inne miejsca.

Co na siniaki małe i duże

Siniaki mogą być różnej wielkości i mieć różny kształt, ale, jak już wspomniałem, mają dość prosty „mechanizm” powstawania. Wszystko zależy od siły i miejsca uderzenia. Dochodzi tu jeszcze jeden czynnik, a mianowicie poziom „gruboskórności”. Im grubszą masz skórę (tym razem dosłownie), tym siniak jest mniejszy.

Oczywiście, kolor skóry też ma duże znaczenie. Im bledsza, tym siniak gorszy. Wynika z tego, że siniaki najlepiej nabijać sobie po intensywnym pobycie w ciepłych krajach, gdy jesteś strzaskany „na heban”. Wtedy będzie zdecydowanie mniej widoczny.

Opalenizna to doskonały sposób na siniaki. Jednak nie zawsze możesz skorzystać z naturalnego maskowania. Czy istnieją jakieś inne sposoby na siniaki?

Siniaki na twarzy - maskowanie

Siniaki pod oczyma mogą pojawić się na skutek uderzenia w czoło lub skroń oraz, oczywiście, po prostu w twarz. Jeżeli nie nazywasz się Tyson, Kliczko, Saleta, albo chociaż Gołota, siniaki na twarzy mogą być trudne do zaakceptowania, zarówno w pracy jak i w domu. Zwłaszcza, jeśli akurat wypadają imieniny cioci albo obiad u teściowej.

Co robić? Jeśli masz żonę, to potencjalnie masz też teściową, a więc atmosfera wspólnego niedzielnego obiadu (jeśli akurat w weekend byłeś na zawodach) może być zagrożona przez Twoje podbite oko.

Dziewczyny (a także żony) mają to do siebie, że mają kosmetyczki (słowo kosmetyczki jest absolutnie celowo użyte w liczbie mnogiej, bo każda kobieta ma ich kilka!), a w  nich kosmetyki wszelkiej maści. To, co interesuje nas dzisiaj to zielony i żółty korektor, fluid i sypki puder.

Żeby Ci czasem nie przyszło do głowy grzebać samozwańczo w tychże kosmetyczkach, bo wtedy właścicielka zmieli Cię gorzej niż maszynka do mięsa! Jak mawiał klasyk: Prawdziwy mężczyzna nie boi się nawet różu, więc po prostu poproś o pomoc w zamaskowaniu siniaków.

Jeśli akurat dzień po zawodach, których efektem jest tzw. limo pod okiem, masz ważne spotkanie biznesowe, powyższe rozwiązanie jest szybkie, w miarę proste i, na krótką metę, raczej skuteczne.

Co zrobić, jeśli nie masz żony albo dziewczyny? Na pewno masz jakąś koleżankę. Jak nie masz nawet koleżanki, jest jeszcze Internet i porada pani w drogerii (drogeria to taki sklep, w którym kobiety kupują mazidła - tanie to one nie są) i „tapetkę” będziesz już musiał sobie zrobić sam. Jak to zrobić?

Maść na siniaki

  • Najpierw kładziesz korektor. Zielony świetnie ukrywa wszystkie zaczerwienienia, a żółty zasinienia.
  • Później smarujesz fluidem zbliżonym do koloru Twojej twarzy.
  • Na koniec puder transparentny - wtedy się nie świecisz.

Lekarstwo na siniaki

Muszę Cię zmartwić – nie ma czegoś takiego jak lekarstwo na siniaki. No dobra, jest i nazywa się czas. Ale jak wiemy, w dzisiejszych czasach nikt nie ma na nic czasu. A przecież, jak głosi mądrość ludowa, czas leczy rany (i siniaki też).

Czasowi, który, jak wiadomo, jest mocno zarobiony, można spróbować pomóc. Ale jak? Siniaki, podobnie jak katar - nieleczony trwa tydzień, a leczony tylko 7 dni. Tak więc po kilku dniach zaczynają znikać. Co zrobić, by siniaki wchłaniały się szybciej? Poniżej znajdziesz prosty  sposób, jak szybko się ich pozbyć:

  1. Przyłóż zimny okład.
  2. Posmaruj maścią (jeśli masz taki wynalazek, to najlepsza jest maść z arniką).
  3. Po około dwóch dniach możesz zastosować ciepłe okłady (kompresy).

W fazie pierwszej, czyli bezpośrednio po wystąpieniu grzmotnięcia, przyłóż jak najszybciej zimny okład, który zmniejszy obrzęk i ogólnie spowoduje, że siniak będzie mniejszy. Warto też zastosować maść lub najlepiej żel o właściwościach przeciwbólowych i chłodzących. Pamiętaj! Przeczytaj dokładnie instrukcję, ponieważ wielu tego typu środków nie można stosować w przypadku, gdy skóra jest uszkodzona. Jeżeli po uderzeniu skóra nie ma otarcia, zadrapania, widocznej rany, to w porządku. Jeśli jednak zdarta jest wierzchnia warstwa naskórka, występują zadrapania albo po prostu widać, że są rany i leci krew, trzeba oczywiście takie miejsce jak najszybciej oczyścić i odkazić.

W kwestii odkażania i osuszania doktoryzowałem się, gdy ojcem zostawszy, po raz pierwszy musiałem zająć się pielęgnacją pępka mojej córki. Najlepiej sprawdził się, polecony przez położną, odkażacz w sprayu. Jest mały, lekki, precyzyjnie się go aplikuje, a na dodatek jest bardzo wydajny. Od tego czasu przestałem wozić ze sobą wiadra wody utlenionej, zastępując je małą, lekką buteleczką z atomizerem.

W warunkach polowych, zimny okład to nic trudnego. Wystarczy jakaś rzeka czy jezioro (jakiekolwiek źródło zimnej wody) i ręcznik albo kawałek materiału (np. T–shirt). Im szybciej od uderzenia zastosujesz okład, tym większa szansa, że siniak będzie mniejszy. Natomiast po około dwóch dniach możesz zacząć stosować ciepłe kompresy, które rozszerzają naczynia krwionośne i powodują szybsze wchłanianie krwi.

Czy siniaki mogą być groźne?

Zasadniczo siniaki nie są niebezpieczne. Oczywiście, jeśli siniak jest na kostce, na której nie da się chodzić, bo z bólu chcesz sobie odgryźć nogę, to znaczy, że skręciłeś kostkę (obrzęk oraz fioletowy kolor jest efektem pourywania wszystkiego, co w środku było i trzeba iść do lekarza).

Jeżeli wystąpiło mocne uderzenie, dobrze jest kontrolnie zrobić sobie fotkę wynalazkiem Pana Wilhelma Röntgena. Czasami coś sobie lubi pęknąć, np. jakaś mała kosteczka (najwięcej takich jest w dłoniach i stopach). Wiem, bo kiedyś sam taką małą kosteczkę „pęknąłem”.

Drugie, problematyczne miejsce to żebra. Zdarzyło mi się kiedyś na nich lądować dość twardo, bo na lodzie. Po dwóch dniach ból był dokładnie taki sam, a siniaka specjalnie nie było widać. Poszedłem więc do lekarza, który na szczęście stwierdził, że żebra są całe. Ale powiedział też, że nie ma specjalnej różnicy w bólu, gdy żebro jest stłuczone czy złamane. W każdym wypadku boli jak jasny gwint!

Co zrobić, jeśli siniak nie znika, czyli nie zmienia koloru, obrzęk zostaje, albo wchłania się bardzo powoli, a ból się nie zmniejsza? Oczywiście, wtedy migiem do lekarza! Może to oznaczać na przykład zaburzenia krzepliwości krwi i żaden sposób na siniaki nie pomoże.

Adrian Suszczyński
Adrian Suszczyński

Od dziecka wychowywany w kulturze sportu i dbania o zdrowie. Jestem w ciągłym ruchu. Do pracy jeżdżę rowerem, a w weekendy startuję w górskich maratonach kolarskich, reprezentując od ponad 10 lat bikeBoard Team, a także biegam i pływam, z nadzieją, że pewnego dnia wystartuję w triatlonie. Jestem też patentowanym żeglarzem - Jeziora Mazurskie przepłynąłem wzdłuż i wszerz, a na pokładzie S.Y. Zawiszy Czarnego opłynąłem Grecję i okoliczne wyspy. Zimą jeżdżę na snowboardzie (zjazdowym), zdarza mi się też na biegówkach, a z dziećmi na nartach (najczęściej tyłem).

Poprzedni artykuł Połóg po cesarce - inny niż po porodzie naturalnym. Co powinnaś wiedzieć?
Następny artykuł Połóg po cesarce - inny niż po porodzie naturalnym. Co powinnaś wiedzieć?
Przeczytaj też
Sport Maraton - trening dla początkujących

Maraton - trening dla początkujących

04.07.2017 0

Opublikowane komentarze dodawane są przez użytkowników w oparciu o ich własne przekonania. Dlatego nie mogą być traktowane jako porada lekarska lub dotycząca stosowania leku. W razie wątpliwości, skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Polecane produkty