Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Temperatura związku poniżej zera. Jak urozmaicić seks?

Temperatura związku poniżej zera. Jak urozmaicić seks?

Poszukiwanie świętego Graala, odkrywanie Ameryki oraz puszczenie wodzy wyobraźni. Opowiadam, czym jest udany seks, jak można próbować podsycić dawny żar w alkowie, a także - co nas stymuluje? Odpowiedzi w pigułce, bez pigułki.

Niezmienne pytanie - jak mieć udany seks?

Mamy 2017 rok. Żyjemy w czasach, kiedy możemy być świadkami robotyzacji, przeszczepów organów, czy podróży dookoła świata, która zajmuje już mniej niż 90 dni. Tacy jesteśmy nowocześni, a wciąż zadajemy sobie bardzo pierwotne pytania - jak mieć udany seks, jak go urozmaicić oraz w jaki sposób można ciągle podsycać drzemiący w nas ogień w stosunku do partnera?

Udany seks – co to właściwie znaczy?

Na początku zadajmy sobie pytanie: co to znaczy „udany” seks? Każdy ma przecież inne preferencje, temperament, charakter i wyobrażenia na temat seksu. Dodatkowo, biorąc pod uwagę, że ludność Polski wynosi prawie 38,5 mln – można sobie tylko wyobrażać rozległość tematu.

Myślę, że zarazem najbardziej ogólnym, jak i kompletnym, stwierdzeniem będzie, że udany seks to taki – do którego po prostu chcemy wracać. To dość zdrowe i proste podejście, ale przecież seks taki właśnie jest.

Ta pierwsza myśl! Kiedy zaczynamy szukać urozmaicenia?

Jeśli byłaś kiedykolwiek w długoterminowym związku, wiesz, że po pewnym czasie opada kolorowy pył i wszystko jest już trochę rutynowe. Ciężko jest się wzajemnie zaskoczyć.

Wydaje mi się, że „zaskoczenie” to właściwe słowo, gdyż raz na jakiś czas – być możne wtedy, gdy dzieci są z opiekunką lub u dziadków, albo kiedy mamy urlop – zaskakujemy siebie. Nie jest  to już, co prawda, poznawanie nowych lądów, jak przed laty. Ot, raz na czas, jakiś wyskok, wspominany później z rozrzewnieniem. Często wtedy też następuje pobudzenie i nagły zwrot akcji –  szukamy inspirujących form, jak urozmaicić nasz seks.

Dlaczego potrzebujesz zmiany w łóżku?

Powody są różne – chcesz czegoś nowego lub odwrotnie – marzy Ci się powrót uczuć i doznań sprzed lat. Jakiekolwiek by były pobudki, cel jest ten sam: udany seks.

Warto pamiętać, że tak, jak każdą podróż, tak i tę należy zacząć z przygotowaniem i  pomysłem. Jak mówią Amerykanie – baby steps – czyli krok po kroku, bez pośpiechu.

Trochę pieprzu – jak się do tego zabrać?

Z mojego dziewczyńskiego punktu widzenia, myślę że tę przygodę warto rozpocząć od  lubrykantów. Ten dostępny, tani i przystępny środek może nie tylko pomóc, w przypadku problemów z nawilżeniem, ale także pobudzić zmysły smaku, zapachu oraz dotyku.

W tej chwili na półkach sklepowych występuje mnogość smaków, zapachów, kolorów i kształtów (opakowań). Co chyba najważniejsze w tej kwestii – możemy spokojnie zakupić te produkty bez wstydliwego pytania farmaceutów o pomoc. Są dostępne w Internecie i w większości drogerii.

Warto zatrzymać się w tym miejscu, gdyż często spotykałam się z awersją kobiet, które mówiły, że lubrykanty dziwnie smakują i pachną. Jedną z zalet dzisiejszych nawilżaczy jest właśnie smak. Możemy wybierać spośród truskawek bananów, cytryn oraz innych owoców. Za dodatkowy atut uznałabym na równi: dostępność oraz cenę.

Jest to nieocenione ułatwienie i pomoc w sprawach seksu, dla tych, którzy są bardziej nieśmiali i wstydzą się pytać pani ekspedientki o pomoc lub po prostu wziąć produkt do ręki i przeczytać skład. Te kupowane w drogeriach i aptekach są atestowane i sprawdzą się nawet w przypadku alergików. Warto wspomnieć, że produkt może być używany zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety – przecież, koniec końców, dążymy do wspólnego celu, którym jest przyjemność.

Co pobudza kobiece libido?

Skoro zastanawiamy się nad lubrykantami, wydaje mi się, że należy też pochylić się samą tematyką libido. Słownik języka polskiego, mianem libido, określa: „psychiczną chęć do zaspokajania bliskości cielesnej”. Kiedyś w języku polskim używano także zwrotów takich jak: „zew krwi”, „chuć” czy „ciągoty”. Część z tych nazw wyszła już z użytku – chyba na nasze szczęście. Co ciekawe, każda z przytoczonych nazw wskazuje na ruch oraz na ciało. A skoro ciało jest w ruchu, to także i musi odpocząć. Zatrzymajmy się w tym miejscu na chwilę, gdyż chciałabym powiedzieć jasno i wyraźnie: żadna kobieta na świecie nie czuje popędu seksualnego przez cały czas i nie można tego wywołać na tak zwane „zawołanie”. Pomijając biochemię naszego mózgu oraz kwestię feromonów – nie da się ukryć, że poza pięknym ciałem, potrzebujemy też stymulacji.

Jako kobieta – na własnym przykładzie, mogę wskazać na kilka stymulantów działających na mnie. Na czele tego peletonu znajdują się kwiaty. Nie ma dla mnie nic piękniejszego, niż mój mężczyzna wręczający mi kwiaty. Zaraz za tym znajduje się nocna przejażdżka samochodem poza miastem.

A jakie są Twoje działające stymulanty? Być może dobre rady przydadzą się niejednej z nas.

Dominika Misztal
Dominika Misztal

Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego na wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej. W pracy entuzjastka nowych pomysłów i rozwiązań, a w domu - home manager i zapalony MasterChef dla początkujących. Lubię łamać konwenanse i stereotypy związane z cielesnością i kontaktami z drugim człowiekiem. Zawsze podkreślam, że zarówno w kuchni, jak i w seksie, ma być: zdrowo i ze smakiem.

Poprzedni artykuł 7 najlepszych kremów do skóry wrażliwej [OPINIE BLOGOSFERY]
Następny artykuł 7 najlepszych kremów do skóry wrażliwej [OPINIE BLOGOSFERY]
Przeczytaj też
Seks Problemy z erekcją w młodym wieku – poznaj najczęstsze przyczyny

Problemy z erekcją w młodym wieku – poznaj najczęstsze przyczyny

04.07.2017

Opublikowane komentarze dodawane są przez użytkowników w oparciu o ich własne przekonania. Dlatego nie mogą być traktowane jako porada lekarska lub dotycząca stosowania leku. W razie wątpliwości, skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Polecane produkty